Dawno nie mówiłam, dawno nie
krzyczałam, ale też dawno już tak bardzo nie biegłam. Wszystko wróciło do pewnej normy, ram w
których jest miejsce tylko dla dwóch osób. Bałam się. Nie masz pojęcia jak
ogromny stres wyjadał mój żołądek.
Zależy mi. Nie wiem na czym, nie wiem z jakich powodów, ale stanowi to
jakąś część mnie, która domaga się zaspokojenia. Kiedyś dojrzejemy do
świadomości.
Oprócz tego bywam. Bywam
wszystkimi rolami, których potrzebuje świat.
Jest mi tu dobrze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz