czwartek, 6 października 2016



Piękna i Bestia.

Będąc małą dziewczynką miałam swoją ulubioną książkę. Intrygowało mnie zawsze jak wyglądał potwór zanim został zraniony. Nie rozumiałam dlaczego Bella tak bardzo chciała mu pomóc móc być znowu dobrym, czuć coś, dopuszczać emocje. I czy naprawdę zdarzają się w życiu takie momenty, które w radykalny sposób zmieniają nasze osobowości. Ostatnio zobaczyłam zwiastun ekranizacji tego opowiadania. Przypomniały mi się te pytania. Pozostają nadal pytaniami otwartymi. 
Coś jeszcze pamiętam.
Belli dotyk ręki burzył napięcie. Rozstrzygał spory. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz